Dokładnie 6 miesięcy do naszego ślubu :). Strasznie się cieszę :).
Po sesji i po odwiedzeniu z ciekawości dwóch salonów z sukniami, upewniłam się, że ta którą wybrałam jest najlepsza :P. Wzięłam od nich skrawek materiału, żeby móc dobierać dodatki, dowiedziałam się przy okazji, że w moim salonie można już kupić także buty. To dobrze, nie będę się już nimi martwić, jak nigdzie nie trafię wcześniej, to po prostu na przymiarce jakieś wybiorę i tyle :).
Odczucia po sesji mam mieszane, z jednej strony fajnie wziąć w czymś takim udział, z drugiej było to męczące, trudno mi było się odprężyć i pozować, a w dodatku nie za bardzo podobało mi się to, co mi zaproponowali. Ale w końcu to one miały jakiś pomysł na tą sesję i go realizowały, ja się tylko bawiłam w modelkę. Tak jak mówię, cieszę się jednak, że wybrałam taką, a nie inną sukienkę.
Mam już płytkę ze zdjęciami, ale tutaj będę je mogła zaprezentować dopiero po wyjściu majowego numeru Naj z moimi zdjęciami. Cierpliwości :)
czwartek, 17 marca 2011
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz