Nie wiem jeszcze, czy będę suknię szyła, kupowała gotową, czy odkupię od kogoś. Z pewnością nie będę korzystać z wypożyczalni. Poza tym wcześniej nie chciałam trenu, ale pani z salonu w Mrągowie nieco mnie do niego przekonała, jeśli będzie odpinany, może być. Na bardziej konkretne ustalenia będzie jeszcze czas.
Nie przywiązujcie dużej wagi do kolejności zamieszczonych sukien, wszystkie mi się podobają i każda z nich swego czasu była na pierwszym miejscu. Powiedzmy, że na dzień dzisiejszy ta kolejność odpowiada moim sympatiom. Przemka faworytką jest przedostatnia sukienka.
Możecie śmiało komentować, jeśli macie swoje propozycje, chętnie je zobaczę, możecie wysyłać na maila widocznego po prawej. Jeśli macie jakieś rady dotyczące kroju, który wydłuży sylwetkę, ukryje brzuszek (chociaż mam nadzieję, że się go pozbędę do tego czasu) i sprawi inne cuda, w efekcie których będę wyglądać lepiej, piszcie śmiało.
2222222222222222222 :)
OdpowiedzUsuńMarzena W.
czwarta jest piękna
OdpowiedzUsuńMi się wszystkie podobają. Pierwszą bym chciała tylko nieco bardziej rozłożystą.
OdpowiedzUsuńpierwsza napewno nie ukryłaby brzuszka, ostatnia raczej nie, a przedostatnia zdecydowanie TAK. Myślę, że bardzo do Ciebie pasuje!
OdpowiedzUsuńEwelina
Tzn. pierwsza jest trochę do przerobienia, bo generalnie powinnam mieć wyżej talię. W ostatniej nawet modelka wygląda, jakby była przy nadziei ;), a przedostatnia mi się bardzo podoba, ale większość osób uważa, że suknia ślubna nie może być krótka.
OdpowiedzUsuń3 ! jest śliczna ;)
OdpowiedzUsuń