Drodzy Goście, zapraszamy do zapoznania się z mapką dostępną w linkach poniżej, można dzięki niej sprawdzić także współrzędne GPS, co ułatwi Wam trafienie do naszego kościoła oraz sali :).
W zaproszeniach prosimy o losy lotto zamiast kwiatów, dodajemy więc uwagę, że chętnie przyjmiemy także zdrapki, które wprost uwielbiamy ;). A nuż ktoś z Was przyniesie nam szczęście :).



sobota, 25 września 2010

Przymiarki

Pierwsze mierzenie sukien ślubnych mam za sobą. Pojechałam zmierzyć jedną konkretną, bo była bardzo ładna i miała naprawdę atrakcyjną cenę (wyprzedaż sukien pokazowych), ale nie wyglądała zachwycająco. Przy okazji jednak przymierzyłam kilka innych, żeby zorientować się, czego powinnam szukać. Intuicja mnie nie zawiodła, wyglądałam najlepiej w tych, w których spodziewałam się dobrze wyglądać. Pobiłam chyba rekord, bo w pół godziny przymierzyłam chyba z 10 sukienek. Tutaj prezentuję te, w których najlepiej wyglądałam (jeśli klikniecie na zdjęcie, powiększy się):

1. Mon Cherie Astrid. Wyglądałam w niej bardzo ładnie, ale nie powaliła mnie.




2. Mon Cherie 110211. Poczułam się w niej, jak księżniczka, nieco mniej wygodna, niżbym chciała. Bardzo dobrze wyglądałam w tym kroju, ale niestety, jak dla mnie za dużo się na niej dzieje, nie podoba mi się ta ilość haftów.




3. Mon Cherie Aven. Nasza faworytka, wyglądałam w niej najlepiej i czułam się dobrze. Tak jak od wszystkich, także od tej odcięłabym tren, ale to akurat nie problem.




Nie zdecyduje się na żadną z tych, które mierzyłam, ale przynajmniej wiem, czego będę szukać.
Ślub udało się załatwić telefonicznie, ksiądz na osobiste rozmowy zaprosił nas wiosną. Jutro czeka nas rozmowa z zespołem i jeśli wszystko pójdzie dobrze, będziemy mieli załatwione wszystkie najważniejsze sprawy. Byłoby naprawdę fajnie.


Zdjęcia zaczerpnięte ze strony Młoda i Moda.

3 komentarze:

  1. 1!!!!!!!!!!!!! :)


    m.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, jest śliczna, nawet nieźle w niej wyglądałam, ale i Kasia i Przemek przyznają, że najlepsza była ta ostatnia.

    OdpowiedzUsuń
  3. też mierzyłam pierwszą i ostatnią :)
    ohCarol

    OdpowiedzUsuń