1. Mon Cherie Astrid. Wyglądałam w niej bardzo ładnie, ale nie powaliła mnie.

2. Mon Cherie 110211. Poczułam się w niej, jak księżniczka, nieco mniej wygodna, niżbym chciała. Bardzo dobrze wyglądałam w tym kroju, ale niestety, jak dla mnie za dużo się na niej dzieje, nie podoba mi się ta ilość haftów.

3. Mon Cherie Aven. Nasza faworytka, wyglądałam w niej najlepiej i czułam się dobrze. Tak jak od wszystkich, także od tej odcięłabym tren, ale to akurat nie problem.

Nie zdecyduje się na żadną z tych, które mierzyłam, ale przynajmniej wiem, czego będę szukać.
Ślub udało się załatwić telefonicznie, ksiądz na osobiste rozmowy zaprosił nas wiosną. Jutro czeka nas rozmowa z zespołem i jeśli wszystko pójdzie dobrze, będziemy mieli załatwione wszystkie najważniejsze sprawy. Byłoby naprawdę fajnie.
Zdjęcia zaczerpnięte ze strony Młoda i Moda.
1!!!!!!!!!!!!! :)
OdpowiedzUsuńm.
Tak, jest śliczna, nawet nieźle w niej wyglądałam, ale i Kasia i Przemek przyznają, że najlepsza była ta ostatnia.
OdpowiedzUsuńteż mierzyłam pierwszą i ostatnią :)
OdpowiedzUsuńohCarol