Mam też wątpliwości, co do kolorystyki naszego wesela, bo wydaje mi się, że na sali są bordowe zasłony i nie będzie dobrze do tego wyglądać ani szary ani fiolet. Muszę zadzwonić i się upewnić, wtedy będziemy wiedzieli, co robić dalej.
Dzisiaj umówiłam się także już z wizażystką, która umieć też czesać, więc jestem bardzo zadowolona. Nie tylko jest stosunkowo tanio, nie tylko będę miała obie rzeczy z głowy, ale też będę szykowała się w domu, więc na pewno będę bardziej rozluźniona. Pani Wioleta wydaje się być bardzo sympatyczna, więc sądzę, że będzie się nam dobrze współpracowało. Tutaj możecie zobaczyć jej prace: Blueeye MaxModels.
W czasie wakacji umówimy się na próbę i z pewnością pokaże Wam efekt. Teraz mogę pokazać Wam makijaże, które mi się podobają. W tym pierwszym podobają mi się tylko oczy, usta są zdecydowanie za jasne.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz